Stary człowiek – 29

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał dorosnąć. Brykał, rozrabiał, bo myślał, że wtedy szybciej dojrzeje. Pomyślał sobie, że to źrebięce brykanie, któremu teraz się przygląda, trochę przypomina mu nieporadne naśladowanie dorosłych koni.

Autor: Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 79

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. I leżałyby sobie pewnie spokojnie jeszcze długo, gdyby nie pewien mały urwis, który odkrył te skarby i powyjmował je wszystkie z szuflady. Na szczęście babcia, do której należały, nie gniewała się wcale i postanowiła opowiedzieć wnuczkowi historię paczuszki listów, białego kamyczka, bukiecika suszonych fiołków i starej pożółkłej fotografii.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 1

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach widać było olbrzymią ciekawość. Przyglądało się otoczeniu tak intensywnie, jakby chciało wchłonąć i zapamiętać wszystko, co widzi, słyszy i czuje, również wszystkie smaki i zapachy. Wyciągnęło rączkę do matki i z jej pomocą wdrapało się na jej kolana. Podniosło główkę do góry i przyglądało się matce z radością i miłością. Jego oczy już nie tylko chłonęły miłość matki, również dzieliły się swoją własną bezgraniczną ufnością i miłością do niej, do własnej mamy.

dla Patrycji napisała Ewa Damentka

Mróz malował – 71

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tutaj czarowne zimowe wróżki dwoją się i troją, aby jeszcze piękniej udekorować mroźną przestrzeń i odciążyć nieco od obowiązków Maga Mroza – ich szefa.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 28

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał robić to, na co mu nie pozwalano. Budziło to jego agresję. Rodzice na szczęście zrozumieli swój błąd. Pozwolili chłopcu wziąć odpowiedzialność za siebie, mówiąc: „Chcesz biegać, łazić po płotach i drzewach? OK, tylko uważaj”. Dzięki temu nauczył się uważności, rozwagi i odpowiedzialności. Rozwijał swoje umiejętności i budował zaufanie do siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Była malutka – 93

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć było to dawno, dawno temu i tak daleko, że dalej się nie da, i w takim miejscu, którego nie ma i nigdy nie było. Jednak ona, taka malutka, a może jednak ogromna, siedziała sobie jak gdyby nigdy nic i zupełnie nie przejmowała się tym, że nie istnieje naprawdę.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 410

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu kultury na comiesięczne spotkanie Klubu Anonimowych Księżniczek. Organizacja działała prężnie. Już w wielu miejscach miała swoje filie, własne pokoiki w domach kultury i innych instytucjach. Kwestią czasu było, kiedy zdobędzie własny biurowiec.

„Co za obciachowa nazwa” – pomyślała z niesmakiem młoda kobieta. Była zła na przyjaciółkę, że kazała jej zjawić się na tym spotkaniu. Potem złość ustąpiła wielkiemu zdziwieniu. Wśród zebranych zobaczyła wiele znanych postaci, które wcześniej wydawały się jej nieosiągalne. Kątem oka zobaczyła, jak przyjaciółka przygląda się jej z nieukrywanym triumfem. „W co ona gra?” – przelotnie zastanowiła się młoda kobieta. Uznała jednak, że zajmie się tym później, bo teraz warto jednak skupić się na spotkaniu i dyskusji. Chciała zrobić dobre wrażenie i musiała bardzo uważać, żeby nie wyjść na głupią gęś przy tylu znanych osobistościach.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 27

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał swoim rowerem objechać całą Polskę. Objechał tylko swoje miasto, bo rower wtedy odmówił posłuszeństwa. To był dobry początek, bo rowerzysta został później kolarzem.

Autor: Adam

Mróz malował – 70

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, a biały świat wydaje się tak ciepły i bezpieczny, jak siedzenie w miękkim fotelu przy rozpalonym kominku. Czy tak faktycznie jest, można przekonać się, wychodząc z domu.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 26

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał być blisko zwierząt, zaprzyjaźnić się z nimi, zrozumieć ich język. Ale wtedy pochłaniały go inne sprawy… A potem, to ta dziewczyna o malinowych ustach wypełniała jego umysł, serce. Wtedy żył tylko nią…

Autor: Stokrotka