Stary człowiek – 31

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał robić wiele rzeczy – jeździć na nartach, grać w piłkę nożną, być koszykarzem. Na szczęście rodzice akceptowali jego nadpobudliwość i ciągłą potrzebę ruchu. Zapisali go na zajęcia pozalekcyjne – na koszykówkę, którą lubił najbardziej i się jej poświęcił. Był koszykarzem i grał w reprezentacji Polski.

Nadal jest ogromnie wdzięczny rodzicom, że rozwijali jego sportową pasję i pomogli mu zagospodarować nadmiar energii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 80

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Znalazła je mama w starej komodzie, w swojej sypialni.

Dom należał kiedyś do zmarłej przed laty starszej, eleganckiej kobiety. Kiedy mama z córką wprowadziły się do niego, był opróżniony z większości rzeczy.

Odkrycie tych kilku przedmiotów mocno zaintrygowało nową właścicielkę domu. Widać było, że starannie przechowywane musiały wiele znaczyć dla kogoś, kto je tu ukrył. Kobieta pokazała znalezisko dziewczynce i wspólnie doszły do wniosku, żeby na razie zostawić je tam, gdzie jest. Zamknęły szufladę i puściły wodze fantazji, wyobrażając sobie, co może być w listach i z czym wiążą się pozostałe przedmioty.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 5

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawił się wyraz zainteresowania, gdy zobaczyło swoje odbicie w dużym lustrze stojącym na ziemi. Podreptało w jego stronę i spróbowało zaprzyjaźnić się z nowym kolegą ze szklanej tafli.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 95

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła. Choć wiedziała, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, to jednak wolała patrzeć na gołębia. Wróbla w garści nigdy nie miała i wcale nie miała ochoty mieć. Lepiej jak sobie fruwa z koleżkami, wesoło podśpiewując.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 4

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach ukazały się promienie słońca wpadające przez okno. W części pokoju był cień, a w innej części oświetlona podłoga. Było to coś nowego, co właśnie dziecko zaobserwowało. Dodatkowo dziwne było to, że oświetlona słońcem podłoga była ciepła, a w nieoświetlonym rogu pokoju było chłodniej.

Autor: Adam

Stary człowiek – 30

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zwiedzić cały świat. W pierwszą podróż wybrał się ze swoim przyjacielem. Postanowili stopem przejechać całą Europę. Nie mieli pieniędzy, więc w każdym kolejnym miejscu, do którego dotarli, chwytali się dorywczej pracy. W ten sposób zrealizowali swój plan i do dziś wspominają tę niezwykłą podróż i masę wspomnień, które dzięki niej mają.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 411

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu. Miała przeprowadzić rozmowę kwalifikacyjną z kolejnymi kandydatami do pracy. Niezbyt lubiła to zajęcie, ale cóż…, trzeba, to trzeba…, zwłaszcza, że już uodporniła się na manipulacje, zarzuty i wysokie żądania, jakie przedstawiali młodzi kandydaci na pracowników. W duchu myślała, że pomyliły się im role i powinni kandydować do tego, by być książętami. Pocieszało ją to, że osoby, które przyjmowała do pracy, szybko wycofywały się z roszczeń i okazywały się po prostu odpowiedzialnymi, życzliwymi ludźmi, którzy pomagali rozwijać „Klub Anonimowych Księżniczek”. Uśmiechnęła się w duchu, bo uznała, że czas zmienić nastawienie. Idąc w stronę swojego gabinetu, pomyślała więc: „ciekawe, jakich przyjaciół dziś spotkam”.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 3

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach widać było zadowolenie małego szkraba. Na jego buzi gościła radość i promienny uśmiech, co sprawiało, że Szczęście matki było jeszcze bardziej zadowolone.

dla Patrycji napisała Danuta Majorkiewicz

Była malutka – 94

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć gdyby mi ktoś o tym opowiadał, z pewnością nie uwierzyłabym w ani jedno słowo. Sama jednak widziałam ją rozglądającą się leniwie dookoła i zaczynam zastanawiać się, czy mi się to czasem nie przyśniło.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 2

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiło się zdziwienie. Poczuło, że im bardziej oddala się od matki, tym bardziej nieswojo się czuje. Zrozumiało, że nie ma co rozglądać się na boki, tylko być z nią na zawsze.

Autor: Gwiazdeczka