Stary człowiek – 33

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał brykać radośnie jak te źrebaki. Marzyło mu się też, że będzie kiedyś dorosłym koniem, będzie elegancko przeskakiwał przez przeszkody, no i przede wszystkim będzie biegał tam, gdzie chce. Będzie kłusował i galopował, czując pieszczotę wiatru na swojej grzywie.

Autor: Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 81

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Przedstawiała przystojnego młodzieńca z jasnymi, zaczesanymi do góry włosami, ubranego w elegancki lniany garnitur. Miał smukłą twarz i wyraziste spojrzenie. Lekko się uśmiechał i jedną ręką opierał się o jasny marmurowy gzyms. Za nim rosła okazała palma, a jej gałęzie stanowiły nietuzinkowe zwieńczenie górnego brzegu fotografii.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 9

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach odbijały się płomienie ognia tańczące w kominku. Dziecko przysunęło się do kominka, próbowało go obwąchać, ale balustradki przed kominkiem uniemożliwiły bezpośredni dostęp. Usiadło więc przed kominkiem, najbliższej jak się dało, i zapatrzyło się na tańczące płomienie. Podnosiło rączki do góry, jakby je naśladowało. Kołysało się i nuciło po nosem, zupełnie jakby tańczyło razem z ogniem.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 97

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć miała wielką ochotę na sernik, który kusił, stojąc sobie na stole pokrytym białym krochmalonym obrusem. Wiedziała, że ciasto samo do niej nie przyjdzie, ale była zbyt rozanielona, aby podejść do stołu.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 32

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał jak mały źrebak pobrykać sobie między stadem koni. Gdy to uczynił, dostał siarczystego kopa od starej klaczy. Uśmiech zszedł mu z ust.

dla Daniela napisał Andrzej

Młoda kobieta – 412

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Od niedawna prowadziła to miejsce. Jeszcze nie była przyzwyczajona do swojej nowej funkcji i obowiązków. Na szczęście wspierali ją współpracownicy, z którymi stworzyła „Klub Anonimowych Księżniczek”. Uwierzyli w jej ideę i pomagają w jej realizacji. Młoda kobieta wyprostowała się leciutko i uśmiechnęła na myśl o tym, ilu osobom pomogli w przeistoczeniu się. Prawdę mówiąc, stali się oni prawdziwymi księżniczkami i książętami. W biurze uśmiechnęła się, gdy zobaczyła położoną na jej biurku listę chętnych na usługi firmy. Sekretarka podsumowała ten wykaz notatką, że w tej chwili przyjmuje zapisy na kilka miesięcy naprzód.

Autor: Ewa Damentka

Szczęście matki – 7

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach pojawiła się świetlista iskierka. Szczęście wiedziało, że pozostanie z matką na zawsze. Było wzruszone, widząc jak matka bardzo kocha swoje dziecko.

dla Patrycji napisał Sokolik

Była malutka – 96

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nareszcie jej przyjaciółka dała znak życia i teraz już sama nie wiedziała, czy dalej się rozglądać, i do tego leniwie, czy zareagować na sygnał od dawno nie widzianej koleżanki.

Autor: Gwiazdeczka

Szczęście matki – 6

Szczęście matki siedziało całkiem zadowolone. Potem wstało, przeszło parę kroków i znowu usiadło. Rozejrzało się dookoła i w jego oczach dostrzec było można zaciekawienie. Zobaczyło kilka matek, którym go zabrakło. Wcześniej sądziło, że nie jest to możliwe. Zastanawiało się, co zrobić, żeby im pomóc. Postanowiło przechadzać się między nimi, delikatnie muskając ich głowy. Wiedziało, że jak sobie o nim przypomną, to będą naprawdę szczęśliwe.

Autor: Gwiazdeczka