Zadowolona kobieta – 31

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie żyje, tak jak chce, ubiera się, jak chce, je to, co jej odpowiada. Ubiera się w ciuchy, które jej pasują. Spędza czas tylko z wybranymi osobami, z którymi czuje się dobrze. Zapewniła sobie dobrą emeryturę. Może robić, co tylko zapragnie. Długo trwało, zanim osiągnęła ten stan, ale już go ma, cieszy się nim i zamierza go pielęgnować.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 403

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, żeby się rozejrzeć. Sama nosiła się z zamiarem otworzenia własnej kawiarni, więc chciała zobaczyć, jak radzi sobie konkurencja. Może podpatrzy coś ciekawego? Uśmiechnęła się do swoich myśli, bo poczuła się jak bohaterka filmu o Jamesie Bondzie. Bądź co bądź, to co chciała zrobić, to zadanie dla szpiega gospodarczego! Zamówiła kawę i serniczek i rozluźniła się. Postanowiła, że nie będzie ostentacyjnie rozglądać się, tylko wybierze bardziej delikatne formy obserwacji. Na początek zapisała w swoim notesie przykładowe pozycje z menu oraz ich ceny. Posłuchała muzyki, potem zwiedziła łazienkę, mając nadzieję, że przy okazji może uda się jej zerknąć na zaplecze.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 5

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał biegać, skakać, brykać, wdrapywać się na drzewa i zwieszać się z gałęzi, by za chwilę znowu wdrapywać się na drzewa i płoty. Rodzice mu na to pozwalali, bo po całodniowych harcach był tak zmęczony, że wieczorami zasypiał jak niemowlę i spokojnie spał całą noc, by od wczesnego ranka rozpoczynać nowe zabawy.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 4

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zostać strażakiem. W tym celu szkolił się na własną rękę, szukając wszędzie okazji do demonstrowania swoich wyczynów. Żadne drzewo ani mur nie były dla niego za wysokie, aby się na nie wdrapać, jak również psy w okolicy nie były tak szybkie, by go dogonić. Wkrótce stał się sławny w swojej wiosce i niejednego kota sięgnął z drzewa i niejedną antenę na dachu naprawił. Ostatecznie nie wstąpił do Straży Pożarnej, ale po dziś dzień mówią na niego „strażak”.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 30

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie nadeszła zima i przykryła białą puchową kołdrą drzewa, kwiaty, dachy domów, a nawet drogi. Sceneria była bajkowa, a świat pomalowany na biało błyszczał w blasku księżyca.

Zrobiło się jasno i przejrzyście, pomimo nocnej pory. Delikatne płatki śniegu spadały raz po raz, dodając powolutku objętości śnieżnemu puchowi.

Autor: Gwiazdeczka

Skupiony Merlin – 66

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która miała złote loki i różową torebeczkę. Trzymała w niej różne pachnidełka i kolorowe kosmetyki, bo bardzo lubiła się pindrzyć, a potem pływać w oceanie i zwracać na siebie uwagę jak największej liczby jego mieszkańców.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 3

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał wciąż brykać jak nieokiełznany młody koń. Dziś z wdzięcznością myśli o swoim ojcu, który biegał ra­zem z nim po boisku za piłką. Pomagał mu rozładować nadmiar energii i z mądrością dojrzałego ojca pomógł określić bezpiecz­ne granice.

dla Daniela napisała Danuta Majorkiewicz

Kolorowe fajerwerki – 87

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim w ogródku pewnej starszej pani zakwitła magnolia. Było to tak niezwykłe, że staruszka pomyślała, że pomieszało się jej w głowie na stare lata. Założyła duże zimowe buty, okryła się wełnianą chustą i wyszła do ogrodu, aby z bliska przyjrzeć się krzakowi. Wyciągnęła pomarszczoną dłoń i dotknęła delikatnych bladoróżowych płatków kwiatów. Były prawdziwe. Oczy babinki zaszkliły się ze wzruszenia i tej nocy zasnęła z uczuciem ogromnej wdzięczności w sercu za ten niezwykły podarunek.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 2

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zwiedzać świat. Obręb najbliższy zwiedzał, chodząc i biegając. Wszystko inne było wtedy poza jego zasięgiem.

Później dowiedział się, że są pociągi i samoloty. Teraz ten człowiek jest pilotem.

Autor: Adam