Młoda kobieta – 405

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu z używaną odzieżą, który przybrał tak wdzięczną nazwę. Myślała, że kupowanie w takim miejscu to obciach. Bardzo się zdziwiła, bo w środku zastała już kilka swoich przyjaciółek. Każda z nich kupiła sobie parę ciuchów, a potem wszystkie wybrały się na plotki do pobliskiej kawiarni.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 13

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał, żeby na świecie było sprawiedliwie. Wyobrażał sobie, że konie hodują ludzi. Trzymają ich w stajniach i poją wodą. Rozsypują paszę do koryt, a czasami wyprowadzają ich na uwięzi i organizują zawody. Zakładają się, czyj człowiek pierwszy dobiegnie do mety, uprzednio przeskoczywszy wszystkie przeszkody. Wtedy młode źrebaki będą mogły spokojnie brykać, bo nie będzie grozić im tresura i męczące wyścigi obserwowane przez tłum rozemocjonowanych ludzi.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 63

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, gdzie rosną, ni z tego, ni z owego, przebiśniegi, które na przekór mrożącej krew w żyłach aurze, zwiastują beztrosko nadejście zielonej wiosny. Zupełnie jakby chciały zagrać na, przypominającym sopel lodu, nosie Dziadka Mroza.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 12

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał brykać jak młody źrebak. Rodzice obserwowali jego poczynania, nie ograniczając jego żywiołowości, która przez całe życie była siłą napędową jego działań. Mężczyzna jest kopalnią pomysłów i zdobywcą wciąż nowych szczytów. Wielokrotnie zaskakuje sam siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zadowolona kobieta – 34

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie tu jest. Wykupiła pobyt w tym miejscu i teraz przez miesiąc będzie mieszkała w ekskluzywnym pałacu. Dobrze się czuła w pałacowych wnętrzach. Miała wrażenie, że czas się cofnął i za chwilę spotka któregoś z dawnych mieszkańców, a może nawet któregoś z właścicieli. Personel uprzedził ją, żeby nocami nie wychodziła samotnie na zamkowe mury, ale ona nie zamierza się tym przejmować. Chce spędzić pobyt tutaj najlepiej, jak się da.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 68

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zasłynęła jako drapieżnik, potrafiący rzucać piorunami, kiedy tylko przyjdzie jej na to ochota. W ten niecodzienny sposób potrafiła upolować znacznie większą od siebie rybę, w czym pomagał jej również niewinny wygląd.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 11

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał łowić ryby. Na owe ryby pojechali konno z dziadkiem. Był to słaby dzień na łowienie ryb, ale dobry na jaz­dę konną. Były to też wakacje, a te rzeczy wspominamy z rado­ścią.

dla Daniela napisał Adam

Mróz malował – 62

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, gdzie widać kolejne arcydzieła Mistrza Mroza. Minilodowiska na chodnikach, błyszczące niczym małe lusterka, znieruchomiałe białe drzewa ze sterczącymi zamrożonymi gałęziami, czy oszronione srebrzyście ławeczki.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 10

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał ścigać się na rowerze z kolegami. Mama mu jednak tego zabraniała. Pościgałby się teraz, ale lata już nie te. „Nie bójmy się prostych rzeczy, które sprawiają nam radość” – powiedział do wnuczka siedzącego tuż obok i z za­chwytem oglądającego źrebięta.

dla Daniela napisała Małgorzata