Zadowolona kobieta – 37

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie jej córka zaręczyła się. Dobrze wybrała, jej narzeczony był zdolny, zaradny, pracowity i wpatrzony w nią jak w obrazek. Miał zgodny charakter, podobnie jak jej córka Dziś powiedzieli jej o zaręczynach i planowanej dacie ślubu. Kobieta uśmiechnęła się na myśl, że zakochana córka znajdzie szczęście w swoim małżeństwie, a ona sama doczeka się wnuka, a może i całej gromadki wnucząt.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 406

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do przytulnego wnętrza. Z głośników sączyła się nastrojowa muzyka. Było parę stolików, ław, krzesła i wygodne fotele. Całość nie wyglądała na kawiarnię. „Ciekawe, co tu może być?” – pomyślała młoda kobieta i usiadła w kącie, przy małym stoliku. Chciała dyskretnie poobserwować otoczenie.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 17

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał latać. Wyobrażał sobie, jak szybuje wysoko, a potem pikuje w dół, żeby tuż przy ziemi zmienić kierunek lotu i znowu wznieść się w górę. Zawsze przy tym miały podziwiać go tłumy zazdroszczących mu kolegów z klasy oraz przerażona mama, która nie wierzyła w jego umiejętności. Na koniec pokazu siadał na najwyższym drzewie w pobliżu i schodził na dół, spuszczając się z gałęzi na gałąź. Koledzy zazdrościli, a mama… Cóż, zawsze miał nadzieję, że mama będzie z niego dumna.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 65

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, gdzie kolorowe gumisiowe żelki urządziły sobie lodowisko i szaleją po nim, rozpędzając się do granic możliwości i sunąc przed siebie, niczym strzała.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 16

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zostać statecznym mężczyzną…

Przypomniał sobie wszystkie błędy i dobre wybory, których od tego czasu dokonał i jeszcze mocniej zalśniły mu oczy…

Taka jest oto mądrość doświadczenia…

Autor: Jan Smuga

Zadowolona kobieta – 36

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie spadł długo oczekiwany deszcz i nawadniał podsuszoną słońcem zieleń. Rośliny zachłannie spijały każdą kroplę wody, ponieważ od dawna nie padało. Nabierały pomału zdrowych kolorów i zdawały się odradzać na nowo. Deszcz był łaskawy i docierał wszędzie tam, gdzie był potrzebny. On również nie mógł się doczekać, kiedy będzie mógł padać, ponieważ sprawiało mu to ogromną przyjemność. Czekał na tę wymarzoną chwilę, kiedy będzie mógł obdarować ziemię swoimi dobrodziejstwami.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 15

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał wszystkiego. Żądał wszystkiego. Był niezaspokojony, szczególnie gdy rodzice byli zajęci czymś lub kimś. Na szczęście rodzice odkryli powód jego zachowania – zazdrość i potrzebę bycia zauważanym. Pewnego razu ojciec powiedział do niego spokojnie: „teraz mam gościa. Jestem zajęty. Po jego wyjściu będę miał czas dla ciebie. Teraz zajmij się sobą”. Ojciec dotrzymał słowa, co chłopiec zapamiętał. Wiedział już, że był dla ojca ważny. Tata znajdował czas na wspólne bycie razem, co zaowocowało zaspokojeniem potrzeb chłopca.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 64

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, gdzie czasem coś się dzieje, a zwykle nie dzieje się nic i żaden pies z kulawą nogą tędy nie przechodzi. Pusto i zimno, a jakże bajkowo.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 14

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał skoczyć z wysokiego klifu nadmorskiego na znajdującą się u jego podnóża plażę.

Chwilę się wahał, ale zachęcony przez kolegę wziął rozbieg i rzucił się w dół z urwiska. Czuł pęd powietrza i nim zdążył krzyknąć, uderzył o piasek. Zetknięcie z ziemią było bolesne. Chłopak zwichnął sobie nogę.

Jednak dziś ten starszy pan z rozrzewnieniem wspomina tamto zdarzenie i wie, że gdyby mógł, to skoczyłby ponownie.

Autor: Gwiazdeczka