Była malutka – 90

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć właściwie nie obchodziło jej, co się poza nią dzieje. Była przecież pępkiem świata. Nonszalancko podchodziła do otoczenia, wyraźnie pokazując rodzaj łaski, której dostępował każdy, na kogo padł jej królewski wzrok.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 407

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do agencji towarzyskiej, która przyjęła tak wdzięczną nazwę. Wcześniej rozglądała się na wszystkie strony, bo bała się, że zobaczy ją ktoś ze znajomych i nie uwierzy w zapewnienie, że ona tu tylko sprząta.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 21

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zwiedzać świat. Spakował swój dobytek do małego plecaczka i wyruszył w drogę. Szedł dobrą godzinę, gdy zabolały go nóżki. Usiadł przy drodze, otworzył plecaczek, bo chciał zjeść kanapkę i zobaczył, że jej tam nie ma. Zapomniał ją spakować. Rozpłakał się wtedy żałośnie. Zaskoczony poczuł, jak przytula go dziadkowe ramię i usłyszał pytanie, czemu płacze? Odpowiedział, że z głodu. Dziadek przytulił go jeszcze mocniej i dał kanapkę. Gdy malec się najadł, dziadek powiedział, by pamiętał, żeby bardziej starannie dobierać rzeczy, jeśli znowu zechce uciec z domu, by zwiedzać świat. „Skąd wiesz” – wyjąkał wnuk. „Sam to robiłem w twoim wieku” – odpowiedział śmiejący się dziadek. Gdy mały odpoczął, poszli jeszcze wspólnie zwiedzić kawałek świata, a następnie wrócili do domu.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 67

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. W zapadającym z wolna zmroku widać sylwetkę świeżo ulepionego bałwana. Uroczy Olaf tylko czeka, aż skończy się dzień i pod osłoną nocy zatańczy z radości, że dzisiaj narodził się przy pomocy kilku małych dziecięcych rączek.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 20

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się i lekko zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał się wyszaleć. Sprawiało mu wtedy wiele ra­dości bieganie bez celu. Czuł się wtedy znakomicie. To było przyjemne i odświeżające.

dla Daniela napisał AMK

Zadowolona kobieta – 38

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie czuła się nasycona. Do miłości, jaką obdarzali ją bliscy dołączyła miłość do samej siebie. Ta miłość rozmościła się w każdym zakątku jej jestestwa i przyniosła lekkość i dystans do samej siebie i do świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary człowiek – 19

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał zostać astronautą. Marzył o tym, by podróżować po kosmosie i znaleźć jakąś planetę, na której żyją ludzie. Fascynował go bezmiar przestrzeni kosmicznej i tyle tajemnic, które kryła. Słyszał o czarnych dziurach i nie mógł pojąć ich istnienia Często śnił o tym, że odkrył miejsce, w którym żyły istoty podobne do ludzi. Dzisiaj, kiedy patrzył na rozkoszne źrebaki, był wdzięczny, że żyje na Ziemi i może obserwować te beztroskie stworzenia.

Autor: Gwiazdeczka

Mróz malował – 66

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, a to już zupełnie inna historia. I jak to zwykle bywa z historiami, w zależności od tego, kto ją opowiada, wygląda inaczej. To ciekawe zjawisko bywa przydatne, czasem jednak powoduje nieporozumienia, a nawet dramaty.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 18

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał wejść w ubraniu do fontanny. Rodzice początkowo się nie zgodzili, a on tupał i krzyczał coraz głośniej. Potem, ku zdziwieniu przechodniów, rodzice zdjęli mu buty i wsadzili go do fontanny, mówiąc, że może się rozchorować. Tak też się stało. Odtąd chłopiec wiedział, że jeśli tata i mama mówią „nie”, to robią to dla jego dobra. Tak nauczył się szacunku dla starszych i bycia dobrym ojcem.

Autor: Danuta Majorkiewicz