Była malutka – 92

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć na co dzień była bardzo pracowitą osóbką. Zwykle dwoiła się i troiła, aby zaspokoić wszystkie, nawet wyjątkowo wyszukane, potrzeby członków jej rodziny. Dziś jednak obudziła się jakby odmieniona. Jej ciałko odprężyło się i przejęło ster nad jej pragnieniami.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 409

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do nowo otwartego klubu. Przejrzała jego ofertę i uznała, że skorzysta z kilku zajęć. Dyskretnie się rozejrzała i uśmiechnęła. Miała wrażenie, że była tu jedyną pełnej krwi księżniczką. Postanowiła, że będzie jednak zachowywała się, jakby była zwyczajną osobą. Uznała, że nazwa „Klub Anonimowych Księżniczek” mobilizuje, by przestała choć w tym miejscu korzystać z przywilejów należnych jej z racji urodzenia w królewsko-książęcej rodzinie.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 25

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał mieć własną stadninę. Marzył o tym, by ujeżdżać brykające źrebaki. Myślał, że dzięki temu zaprzyjaźni się z nimi i staną się przyjaciółmi na całe życie.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 69

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tu, na samym środku drogi, stał stół, a zgromadzone przy nim postacie przygotowywały herbatkę. Biały Królik, ktoś tam, ktoś tam i Alicja. W krainie czarów rzecz jasna.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 24

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał bardzo szybko dorosnąć. Myślał, że jak będzie dorosły, to będzie mógł robić wszystko, co tylko zechce. Miał kilku przyjaciół, z którymi dobrze się rozumiał i miło spędzał czas. Chłopcy raz w tygodniu sprawdzali swój wzrost, stojąc zawsze pod tym samym drzewem i nanosząc na nim znaki. Sprawiało im ogromną radość, kiedy znaczki powoli pięły się na pniu drzewa. Biegali szczęśliwi po lesie, czując, że powoli stają się dorośli.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 408

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do biura maklerskiego.

– Szefie, skąd wzięła się ta nowa nazwa naszej firmy? – zapytała zwierzchnika.

– To pomysł naszego działu marketingowego – usłyszała w odpowiedzi.

Popatrzyła zaskoczona. Szef, widząc jej zdumienie, wyjaśnił:

– Podobno ta nazwa ma nam przyciągnąć nowych klientów. Jak na razie ruchu nie ma, ale pożyjemy, zobaczymy…

Młoda kobieta wzięła się do pracy. Pod koniec dnia musiała przyznać, że nowa nazwa rzeczywiście zaciekawia przechodniów. Kilkanaście osób weszło do środka, żeby zapytać, jaka firma mieści się pod tak intrygującym szyldem. Kilkoro z nich zostało nawet nowymi klientami.

Kobieta po raz pierwszy pomyślała z uznaniem o swoich koleżankach i kolegach z działu marketingowego. Zdecydowała, że odtąd będzie uważniej słuchała ich zaleceń.

Autor: Ewa Damentka

Stary człowiek – 23

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał wciąż biegać. Miał potrzebę ciągłego ruchu, czego rodzice nie ograniczali. Wychodzili z nim na spacery. Jeździli na wycieczki rowerowe, aż przyszedł czas, gdy chłopiec zaczął się wyciszać i panować nad własną energią. Dziś jest pogodnym starszym panem i z życzliwością przygląda się brykającym źrebakom oraz rozkosznym małym dzieciom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 68

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Zmoknięta do suchej nitki dziewczyna stała pod oknem i błagalnym wzrokiem prosiła, by ją wpuścić do środka. Twierdziła na dodatek, że jest prawdziwą księżniczką. Chociaż szczerze mówiąc, bardziej dziwne było to, dlaczego była przemoknięta. Na dworze przecież ściskał mróz, a z jej ubrania kapała woda.

Autor: Gwiazdeczka

Stary człowiek – 22

Stary człowiek z życzliwością przyglądał się brykającym źrebakom. Wiedział, że młodość musi się wyszumieć. Wyprostował się lekko i zalśniły mu oczy. Przypomniało mu się, jak sam był kiedyś małym chłopcem i chciał jeździć konno. Wspomniał słowa swojego ojca, który często powtarzał, że nigdy nie jest za późno, żeby się czegoś nauczyć.

Autor: Małgorzata